Dziś urodziny obchodzi Lord Voldemort
Szukaj na tym blogu
środa, 31 grudnia 2014
środa, 24 grudnia 2014
Wesołych Świąt
Dziś Wigilia! Z tej okazji chciałabym złożyć Wam wszystkim życzenia wesołych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. Dużo spokoju, czasu spędzonego z bliskimi w cudownej atmosferze i wspaniałych wspomnień. Niech te święta będą wyjątkowe!
Wesołych Świąt!
(‘A very Harry Christmas)
niedziela, 14 grudnia 2014
Brytyjska i Irlandzka liga Quidditcha
W Brytyjskiej i Irlandzkiej Lidze Quidditcha znajduje się 13 drużyn. Większość z nich wywodzi się z południowo-zachodniej Anglii. Ligę założono 1674 roku ze względów ochrony anty-mugolskiej. Wtedy liczba amatorskich drużyn zaczęła wymykać sie spod kontroli, dlatego też ograniczono ich liczbę.
Liga jest podporządkowana Departamentowi Magicznych Gier i Sportów.
Oto mapa prezentująca wszystkie brytyjskie i irlandzkie drużyny quidditcha, ich symbole, nazwy oraz miejsce z którego pochodzą:
- Zjednoczeni z Puddlemere - (1163r.) najstarsza drużyna ligi. Znana piosenkarka Celastyna Werbeck nagrała hymn Zjednoczonych zatytułowany "Odbijajcie Tłuczki, chłopcy, migiem podajcie kafla"
- Harpie z Holyhead - (1203r.) jedyny klub na świecie, który przyjmuje wyłącznie czarownice. Wygrany przez nie mecz w 1953 roku przeciw Sokołom z Heidebergu jest jednej z najlepszych w historii. Trwał siedem dni. Tuż po zakończeniu meczu kapitan Sokołów zsiadł z miotły i poprosił o rękę kapitana Harpii, Gwendolinę Morgan, gdyż jej gra wprawiła go w zachwyt.
- Pustułki z Kenmare - (1291r.) znani ze swych maskotek leprokonusów.
- Chluba Portee - (1292r.) ich najsłynniejsza szukająca, Catriona McCormack, była kapitanem drużyny w latach sześćdzieciątych XX wieku, a w reprezentacji Szkocji występowała 36 razy. Jej córka Meaghan gra obecnie jako obrońca, a jej syn Kirley jest gitarzystą w zespole Fatalne Jędze.
- Osy z Wimbourne - (1312r.) nazwa drużyny wywodzi się od pewnego brzydkiego incydentu podczas jednego z meczów, kiedy to pałkarz zauważywszy gniazdo os zwisające na drzewie niedaleko boiska i wybij je w stronę szukającego przeciwników. Został on tak pożądlony, ze musiał zrezygnować z gry. Kibice Os tradycyjnie bzyczą głośno na trybunach by wyprowadzić z równowagi przeciwników chcących wystrzelić karnego.
- Katapulty z Caerphilly - (1402r.) w wyniku tragicznej śmierci najsłynniejszego zawodnika, Llewwllyna "Groźnego", który podczas wakacji w Grecji został pożarty przez chimerę, Walia ogłosiła dzień żałoby narodowej. Obecnie, po zakończeniu sezonu zostaje przyznawany pamiątkowy Medal Llewellyna Groźnego dla najodważniejszego zawodnika.
- Wędrowcy z Wigtown - (1422r.) klub utworzony przez czterech braci i trzy siostry, dzieci czarodzieja-rzeźnika Waltera Parkina. Wśród członków drużyny do dziś często spotyka się potomków Parkinów.
- Tajfuny z Tutshill - (1510r.) drużyna ta zdobyła mistrzostwo ligi pięć razy z rzędu co stanowi rekord wśród drużyn brytyjskich i irlandzkich. Rodryk Plumpton pobił także rekord w szybkości złapania znicza, dokonał tego w 3 i pół sekundy od rozpoczęcia spotkania.
- Strzały z Appleby - (1612r.) jest to jedyna drużyna we wschodniej części Anglii. Największym sukcesem zespołu jest pokonanie w 1932 roku Sępów z Varcy, ówczesnych mistrzów Europy. Mecz trwał 16 dni w okropnych warunkach. Dawniej podczas meczów kibice wypuszczali z trybun srebrne strzały, później zakazano tego zwyczaju ze względów bezpieczeństwa.
- Armaty z Chudley - (1753r.) Najlepsze lata tej drużyny już minęły ale zagorzali kibice wierzą w odrodzenie swoich ulubieńców. W 1972 roku zmieniono hasło klubu z "Zwyciężymy" na "Trzymajmy kciuki, nie traćmy nadziei".
- Jastrzębie z Falmouth - drużyna znana z niezwykle ostrej gry. Jej hasło brzmi "Wygramy, a jak nie, to przynajmniej rozwalimy kilka łbów". Pałkarze Kevin i Karl Broadmoorowie zostali czternaście razy zawieszeni przez Departament Magicznych Gier i Sportów.
- Nietoperze z Ballycastle - najlepsza drużyna irlandzka, 27 razy zdobyła mistrzostwo ligi, co daje jej 2 miejsce w statystyce. Ich maskotka Gacek Stodolak znana jest również z reklamy piwa kremowego.
- Sroki z Montrose - najskuteczniejsza drużyna w historii Ligi Quidditcha, mistrzostwo ligi zdobyli 32 razy oraz dwa razy mistrzostwo Europy. Mają swoich kibiców na całym świecie.
źródła:
pl.harrypotter.wikia.com
harrypotter.wikia.com
sobota, 29 listopada 2014
niedziela, 23 listopada 2014
New from J.K. Rowling - Miary
Tłumaczenie: Lunatyk (MistAsh29634) (fanpage fb)
Tak samo jak brytyjscy czarodzieje nie używają elektryczności czy komputerów, tak nigdy nie odwrócili się od swoich miar. Nie podlegają decyzjom mugolskiego rządu, więc kiedy w 1965 roku zaczęto przechodzić na system metryczny, czarodzieje i czarownice po prostu zignorowali te zmiany.
Czarodzieje i czarownice nie są przeciwni żmudnym obliczeniom, bo mogą wykonywać za pomocą magii, więc nie sprawia im kłopotu ważenie w uncjach, funtach czy kamieniach; mierzenie w calach, stopach i milach oraz płacenie za towary knutami, syklami, i galeonami.
Kiedy rękopis "Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego" został po raz pierwszy przyjęty do publikacji w Wielkiej Brytanii, korektor poinformował mnie,że wszystkie nazwy wag i miar zostaną zmienione na system metryczny, co należało do standardów wydawcy. Nie zgodziłam się na te zmiany, powody podałam powyżej, nie ma w tym żadnej logiki. Nie powinno to być jednak traktowane jako wszelkiego rodzaju oświadczenia polityczne z mojej strony. Nie jestem anty-europejska, wręcz przeciwnie, całkowicie za tym, że Wielka Brytania jest częścią Europy, w dodatku jestem w połowie francuskiego pochodzenia. Nie mam nic przeciwko systemowi metrycznemu, który jest o wiele bardziej logiczny niż poprzedni, imperialny i z pewnością sprawia, że pieczenie stało się w wiele łatwiejsze. Zauważyłam jednak, że dawny system był bardziej malowniczy i wyjątkowy, więc był zdecydowanie odpowiedniejszy do rodzaju społeczeństwa jakie przyszło mi opisywać.
Decyzja by system jednostek imperialnych pojawił się w książce miał nieoczekiwany skutek, ponieważ otrzymałam zaproszenie do przyłączenia się do brytyjskiego Stowarzyszenia Miar. Ponieważ nie zgadzam się by Wielka Brytania powinna odmówić korzystania z systemu metrycznego (jak wielu członków społeczeństwa uważa) musiałam wrzucić te zaproszenie do kosza, ale po dłuższym zastanowieniu zmieniłam zdanie. Wiem, że to co teraz powiem nie przedstawi mnie w najlepszym świetle, ale w mgnieniu oka zdałam sobie sprawę z tego, że gdybym się tam zapisała, rozwścieczyłabym moja siostrę Di. Di nigdy nie jest zabawniejsza niż wtedy kiedy się wścieka. Wśród wielu rzeczy, które działają jej na nerwy jest kurczowe trzymanie się starych metod tylko dla własnego dobra, lub dlatego, że Bóg-jest-Brytyjczykiem-i-żaden-mość-Johnny-Cudzoziemiec-nie-będzie-mi-mówił-jak-mam-mierzyć-mój-łój [ang.because-by-God-it's-British-and-no-Johnny-Foreigner-is-Going-To-Tell-Me-How-To-Measure-Suet-ness] to reprezentuje ta organizacja.
Kiedy moja przynależność do stowarzyszenia została ogłoszona w prasie Di wybuchła wyjątkowo satysfakcjonującym gniewem. Nie mogłam przestać się śmiać by powiedzieć jej, że zrobiłam to tylko po to by ją zdenerwować. Bycie świadkiem tego chaotycznego oburzenia było prawdopodobnie zabawniejsze. Szczerze mówiąc wątpię by ktokolwiek miał tyle zabawy za cenę znaczka pocztowego.
źródło:
pottermore.com
Nowości od J.K. Rowling
Tak samo jak brytyjscy czarodzieje nie używają elektryczności czy komputerów, tak nigdy nie odwrócili się od swoich miar. Nie podlegają decyzjom mugolskiego rządu, więc kiedy w 1965 roku zaczęto przechodzić na system metryczny, czarodzieje i czarownice po prostu zignorowali te zmiany.
Czarodzieje i czarownice nie są przeciwni żmudnym obliczeniom, bo mogą wykonywać za pomocą magii, więc nie sprawia im kłopotu ważenie w uncjach, funtach czy kamieniach; mierzenie w calach, stopach i milach oraz płacenie za towary knutami, syklami, i galeonami.
Myśli J.K. Rowling
Kiedy rękopis "Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego" został po raz pierwszy przyjęty do publikacji w Wielkiej Brytanii, korektor poinformował mnie,że wszystkie nazwy wag i miar zostaną zmienione na system metryczny, co należało do standardów wydawcy. Nie zgodziłam się na te zmiany, powody podałam powyżej, nie ma w tym żadnej logiki. Nie powinno to być jednak traktowane jako wszelkiego rodzaju oświadczenia polityczne z mojej strony. Nie jestem anty-europejska, wręcz przeciwnie, całkowicie za tym, że Wielka Brytania jest częścią Europy, w dodatku jestem w połowie francuskiego pochodzenia. Nie mam nic przeciwko systemowi metrycznemu, który jest o wiele bardziej logiczny niż poprzedni, imperialny i z pewnością sprawia, że pieczenie stało się w wiele łatwiejsze. Zauważyłam jednak, że dawny system był bardziej malowniczy i wyjątkowy, więc był zdecydowanie odpowiedniejszy do rodzaju społeczeństwa jakie przyszło mi opisywać.
Decyzja by system jednostek imperialnych pojawił się w książce miał nieoczekiwany skutek, ponieważ otrzymałam zaproszenie do przyłączenia się do brytyjskiego Stowarzyszenia Miar. Ponieważ nie zgadzam się by Wielka Brytania powinna odmówić korzystania z systemu metrycznego (jak wielu członków społeczeństwa uważa) musiałam wrzucić te zaproszenie do kosza, ale po dłuższym zastanowieniu zmieniłam zdanie. Wiem, że to co teraz powiem nie przedstawi mnie w najlepszym świetle, ale w mgnieniu oka zdałam sobie sprawę z tego, że gdybym się tam zapisała, rozwścieczyłabym moja siostrę Di. Di nigdy nie jest zabawniejsza niż wtedy kiedy się wścieka. Wśród wielu rzeczy, które działają jej na nerwy jest kurczowe trzymanie się starych metod tylko dla własnego dobra, lub dlatego, że Bóg-jest-Brytyjczykiem-i-żaden-mość-Johnny-Cudzoziemiec-nie-będzie-mi-mówił-jak-mam-mierzyć-mój-łój [ang.because-by-God-it's-British-and-no-Johnny-Foreigner-is-Going-To-Tell-Me-How-To-Measure-Suet-ness] to reprezentuje ta organizacja.
Kiedy moja przynależność do stowarzyszenia została ogłoszona w prasie Di wybuchła wyjątkowo satysfakcjonującym gniewem. Nie mogłam przestać się śmiać by powiedzieć jej, że zrobiłam to tylko po to by ją zdenerwować. Bycie świadkiem tego chaotycznego oburzenia było prawdopodobnie zabawniejsze. Szczerze mówiąc wątpię by ktokolwiek miał tyle zabawy za cenę znaczka pocztowego.
źródło:
pottermore.com
czwartek, 6 listopada 2014
New from J.K. Rowling - Ubiory
Tłumaczenie: Pomyluna (fanpage fb)
Nowości od J.K. Rowling
Międzynarodowy Kodeks Tajności Czarów ustanowił jasne wytyczne na temat ubioru czarodziejów znajdujących się w miejscach publicznych.
"Podczas przebywania wśród mugoli, czarodzieje i czarownice muszą przyjąć obecne standardy ubioru, które będą możliwie dalece podobne do codziennego stroju. Odzienie musi być dopasowane do klimatu, regionu geograficznego i okazji. Nic samo zmiennego lub dostosowującego się nie może być noszone w obecności Mugoli."Pomimo tych jasnych instrukcji, niepoprawny ubiór był jednym z najczęstszych wykroczeń Międzynarodowego Kodeksu Tajności Czarów od czasu jego powstania. Młode pokolenia wiedzą więcej na temat ogólnej kultury Mugoli; jako dzieci mieszają się oni ze swoimi mugolskim rówieśnikami; później, kiedy zaczynają naukę magii, trudno jest im utrzymać mugolski styl ubioru. Starsi czarodzieje i czarownice są zwykle beznadziejnie poinformowani o tym, jak szybko w świecie Mugoli moda się zmienia; po nabyciu dziwnych spodni w młodości, są zgorszeni ciągnięciem przed Wizengamot za ich noszenie piętnaście lat później.
Ministerstwo Magii nie zawsze jest takie surowe. Wprowadzono jednodniową amnezję w dniu, w którym upadł Lord Voldemort, a Harry Potter przetrwał Klątwę Avana Kedavra. Podekscytowanie tym było tak wielkie, że czarodzieje albo zapomnieli, albo specjalnie na znak świętowania, wyszli na ulice w swoich tradycyjnych strojach.
Niektórzy członkowie magicznego społeczeństwa wychodzą ubrani na swój sposób, aby złamać zasadę o ubiorze zawartą w Kodekskie Tajności Czarów. Niekonwencjonalny ruch nazywa siebie Fresh Air Refreshes Totally (F,A,R,T,)* [tłum. Świeże Powietrze Odświeża Całkowicie (fatr - pierdnięcie)] upierając się, że spodnie Mugoli "trzymają przepływ magii u źródła" i domagają się noszenia szat publicznie, mimo wielokrotnych ostrzeżeń i grzywien**. Bardziej niezwykłe jest to, że czarodzieje świadomie ubierają na siebie odzież Mugoli w zabawny sposób, jak np. suknie rozpięte na metalowych obręczach noszone z sombrero i butami do piłki nożnej***.
Ogólnie ubrania czarodziejów nie ulegają modzie, chociaż małe zmiany zostały wprowadzone szatach. Standardowy ubiór czarodzieja zawiera zwykłą szatę noszoną z, lub bez tradycyjnych, spiczastych czapek, które są zawsze zakładane na takie uroczystości jak chrzciny, śluby i pogrzeby. Stroje czarownic są dłuższe. Można by powiedzieć, że styl ubierania się czarodziejów został zamrożony w czasie, dokładniej w siedemnastym wieku, kiedy to zaczęli się ukrywać. Ich nostalgiczne trzymanie się dawnej mody może być widziane jako przywiązanie do starych czasów; kwestia dumy kulturowej.
Jednakże nawet ci, którzy nie znoszą Mugoli, noszą ich wersję ubioru, który jest niewątpliwie praktyczniejszy, w porównaniu do szat. Ci, którzy nie lubią Mugoli często próbują pokazać swoją przewagę przez celowe i publiczne przebieranie się w kwieciste, przestarzałe lub niepoważne style ubioru.
*Prezes: Archie Aymslowe
**Aktualnie są oni brani przez Muggoli za sektę.
***Jest to zazwyczaj brane przez Mugoli jako żarty studentów.
źródło:
Pottermore.com
Pottermore.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)




